Ułuda demokracji

Stanowi ona specyficzne zagrożenie dla wolności, gdyż polega na kierowaniu się sądem sumienia, ale pod dyktando większości. Ułuda demokracji wyraża swoisty przymus postępowania według sądów większości, szczególną sytuację poddawania werdyktom spraw niezależnych od ludzi.

Wolność jest ukierunkowana na dobro – na Boga, do którego dąży człowiek w swej wolności. Ta podstawowa prawda może być przysłonięta partykularnymi dobrami, a ponieważ jest ich nieskończona liczba, to pojawia się myśl o unifikacji ich na sposób demokratyczny. Wówczas to, co ustalone, co przegłosowane, znajduje się na pierwszym miejscu i jest przedmiotem dążeń, ludzkich wzdychań. Ponieważ nie jest to Bóg, a raczej element doczesny, to należy liczyć się ze zmiennością tego elementu.

Wolność jest pojmowana jako realizacja zaprojektowanych dążeń. Świat potrafi dzisiaj generować przeróżne pragnienia poprzez media, reklamę i promowany sposób życia. Jak ma się wolność człowieka wobec świata mediów i reklamy? Czy media i propaganda mogą stanowić „etyczną alternatywą” wobec nauki Kościoła i własnego sumienia? Jak kształtować własną wolność, by mogła ona oprzeć się ułudzie demokracji? Czy postępowanie człowieka wierzącego, wzmocnione modlitwą i oparte na nauce Chrystusa, zdoła zachować postawę niezależnego wyboru tego, co proponuje świat? Czy istnieje możliwość „umiarkowanego czerpania z dobroci świata” z zachowaniem wolności od zła? Zapewne należy docenić otaczające człowieka wierzącego świeckie wspólnoty, zauważyć dobroć mediów i pozytywność reklamy, lecz nie można pozwolić, by pozbawiły one człowieka możliwości nieskrępowanych decyzji. Wszelkie „zatopienie się w społeczności” i pozbawienie się możliwości wyboru stanowi niebezpieczeństwo dla powiązania wiary i wolności.