Ułuda indywidualizmu

Na koniec trzeba wskazać zagrożenia płynące dla wolności z niewłaściwego akcentowania roli i miejsca osoby. Postawę tę nazywamy ułudą indywidualizmu. Jest to pozycja przeciwstawna demokracji i akcentująca przeciwległe cechy postępowania człowieka.

Indywidualista chce kreować świat według własnej wizji. Prowadzi to często do ograniczenia wolności innych osób, zwłaszcza tych, którzy nie akceptują danego obrazu świata i człowieka. Stąd wolność powinna posługiwać się prawdą o człowieku i zgodnie z nią kształtować w ludzkiej jednostce integralną osobowość. Prawda o człowieku została przedstawiona nam w Piśmie Świętym i prowadzi nas do ujęcia człowieka w wymiarze cielesno-duchowym, przenosząc jego pełną realizację w świat Trójcy Świętej. Nawet dla pustelnika życie nie oznacza indywidualizmu i samotności. Jest ono odniesieniem do wspólnoty Trójcy Boskich Osób, wobec której – i zarazem wobec świata – realizuje się wolność człowieka. Wolność, pojęta zgodnie z nauką Chrystusa, szanuje odrębność innych osób. Chrystus nie gardzi także ludźmi zagubionymi w świecie, lecz poszukuje ich z miłością, aby obdarzyć łaską wolności i zbawienia. Taka postawa Chrystusa ukazuje nam, że nasz indywidualizm nie może być imperialistyczny, nie może prowadzić do poniżania innych osób. Jeśli kształtujemy indywidualistyczną postawę, to powinniśmy z szacunkiem i serdecznością podchodzić do bliźnich.

Człowiek nie może realizować wolności samotnie. Jego wolność nieustannie „dotyka innych”. „Dotykając innych” rani ich lub leczy, zasmuca lub pociesza. Zagrożenie indywidualizmem polega na tym, że zamyka on człowieka we własnym świecie, we własnych przekonaniach. Tymczasem dla człowieka wierzącego podporą w życiu jest Chrystus. To On wskazuje drogę wolności i uczula na obecność bliźniego. To On prowadzi do wspólnoty Kościoła, wspólnoty ludzi pragnących razem realizować cnotę wolności w drodze do zbawienia. To we wspólnocie Kościoła Chrystus udziela mocy do podołania drodze życia z zachowaniem pełnej ludzkiej wolności.